Adam Małysz nie będzie kontynuował swojej pracy neurosport.pla stanowisku prezesa Polski Związek Narciarski. W rozmowie z Polsat Sport były mistrz skoków narciarskich potwierdził, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję, co oznacza nadchodzące zmiany w kierownictwie związku. Decyzja Małysza wynika przede wszystkim z różnic w wizji funkcjonowania organizacji. Jak sam przyznał, jego pomysł na rozwój związku nie pokrywa się ze stanowiskiem zarządu. – Moja wizja tego, jak to ma wyglądać, nie jest spójna z zarządem, więc moja decyzja jest na nie. Nie będę kandydował – podkreślił. Tym samym kończy się etap jego prezesury, a środowisko sportów zimowych w Polsce czeka na wybór nowego lidera. Jednocześnie pojawiają się pytania o dalszą przyszłość Małysza w strukturach PZN. Nie wyklucza się jego powrotu do roli dyrektora sportowego, którą pełnił wcześniej za kadencji Apoloniusz Tajner, który zapowiedział ponowny start w wyborach na prezesa. Niespodziewany ruch wieloletniego byłego szefa Polskiego Związku Narciarskiego. Apoloniusz Tajner w rozmowie z eurosport.pl zapowiedział, że będzie startował w czerwcowych wyborach. - Tak, będę kandydował. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - powiedział. Sam Małysz na razie nie deklaruje konkretnych planów. Przyznaje, że skupia się na bieżących obowiązkach i kluczowych decyzjach organizacyjnych. – Mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia, przede wszystkim ważne umowy do podpisania – zaznaczył, dodając, że ma już własne pomysły na dalszą zawodową przyszłość.